19 lip 2009

Leje

Kaszuby, dzisiaj, w deszczu...
lało od wczoraj, od 14.30, od 18.00 wyłączyli u mnie prąd, miałam jedną fazę tylko i to cieniutko, żarówka ledwo się żarzyła...sprzęt nie działał, po północy wysiadło wszystko, Wu w panice zapalał świeczki, ja czuwałam do 2.30, tata od 3.00 do świtu.
U nas jak nie ma prądu to nie też wody...
uroki wsi...

22 komentarze:

diesel pisze...

dzieseic lat temu tutaj tez nam prad wylonczylöi, lub no cos sie satalo i nie bylo jakies 10 minut. Potem jak juz bylo to podgrzewacz nie dzialal... Myslalem ze szlag go poprostu trafil po 15 latach dzialania.Kupilem nowy, elektroniczny z bajerami, zamontowalem i cacko nie dziala!Zawolalem service. wymienili na nowy i to samo. Nic z goraca woda...
Potem sie okazalo ze elektrownia jakos po czegos wymianie zmienila te Fazy jakos i nie moglo dzialac jak powinno.Zgosilem awarie podgrzewacza starego i ze kupilem nowy bo informaci nie mialem o zmianie nie mialem i w ciagu tygodnia mialem czek w skrzynce ;)

damurek pisze...

U nas też dzisiaj leje i jest zimno. Jeszcze wczoraj było upalnie. No i te ciągłe burze ... . Prąd na szczęście jest. A tak na marginesie - jak kiedyś ludzie żyli bez prądu ... wody w kranie ... komputera itd.itp.

Na moim blogu mam dla Ciebie nagrodę ... nie pytaj za co.
Pozdrawiam.
Danka

Stardust pisze...

Jak ciemno to przyjemno:))) Ja przezylam bez pradu 18 dni w czasie jakiejs wielkiej awarii tutaj i dalo sie. Po 3 dniach to mi sie nawet podobalo:)) czlowiek moze sie "oduzaleznic" od niektorych dobr, bez ktorych dawniej zyl i bylo OK.

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Bez prądu nie ma życia. Doszłam do tego po serii awarii na dzielni.
Straszne jednak.
:-)

Beata pisze...

Stardust - mnie samej nie przeszkadza, przeleżę i przeczekam, ale kurna, Wu panikuje, na dodatek obmazał sie stolcem, jak nigdy, chyba ze strachu...

Beata pisze...

Szeh, oj nie ma, ale...wczoraj bez prądu, tośmy z Pawełkiem gadali, gadali, gadali...jakże się ciekawie z nim rozmawia!:)

Beata pisze...

Damurek, dzięki i lece!

tuv pisze...

czasami to nawet dobrze nei mieć prądu.Ale jednak wodę tak;).Bo siedzisz i w koncu gadasz :) z dzieckiem,z osobistym robi się nastrojowo ,byle to wieczór był:)

Beata pisze...

Diesel - oj te podgrzewacze wody...w sumie ok, mam na ekono przez caly rok, tylko zima do kapieli dzieciom robie goraco:)

Beata pisze...

Tuv...wieczór był, ale panika Wu uniemozliwiła tulenie:(

Lorenza la Magnifica pisze...

U nas też leje, z roweru nici.

Magoda pisze...

Wpadłam do Ciebie i wsiąkłam.
Powiem tylko, że chylę czoła...
Pozdrawiam najserdeczniej!

Mijka pisze...

u ans tylko chwilę nie było..i całe szczęście!

pamiętam czasy bez prądu,kolejny stopień zasilania,napięcie w granicach 120...albo potem od razu 300 i spalone lodówki,telewizory...

przestało lać i wreszcie chłodniej.

Beata pisze...

Lorenzo, zdejmij koła, pedałuj na sucho:) jak ten Dulski co to naookoło stołu na spacer chadzał:)

Beata pisze...

Magoda, a , dzień dobry!

Lorenza la Magnifica pisze...

Beata, wiem io co chodzi z tą metodą, ale pedałów nie odkręcę, bo po pierwze nie wiem jak, po drugie nawet jak odkręcę to nie mam pewnośc, że będę umiala je prawidłowo przykręcić.
Trudno się mowi. Jutro też jest dzień.

Beata pisze...

jasne, poza tym...masz światełka:) a nocą po Warszawie się fajnie jeździ:)

Anonimowy pisze...

Sprawdz emala :))
pozdr Izza

Stardust pisze...

No fakt ze jak nie ma wody, to wtedy sie zaczyna tragedia. Ja mam wode i kuchenke na gaz wiec nie bylo problemu. Codziennie wieczorem Wspanialy dostawal polecenie "otworz wino zanim ciemnosc zapadnie" i dalej juz bylo super:)))

Beata pisze...

Wszzystko mam na prad:( turystyczna butle gazowa posiadam, ale to ewentualnie herbata:)
Wu niestety jest uzalezniony od TV, to moze byc tylko obraz kontrolny ale czuje sie bezpieczny. Dzwiek wylaczony moze byc. Glowa przykryta koldra a i tak wie, kiedy mu wylacze:) Kiedy sam zgasi televizor wiem ze zle sie czuje. Nastawiam mu czasowe wylaczenie i jak przysnie to mu znowu sie wylaczy:)
sprobuje go przekonac do radia, ale nie lapie mi "jedynka" a on klasyke lubi.

Neskavka pisze...

Krótkotrwały brak prądu mnie nie przeraża.Gorzej jak trwa to dłuższą chwile bo lodówka i zamrażarka pełne...
Brak wody można przeżyć. Kiedyś 3 dni żyliśmy na mineralnej i suchym chlebie.

Lorenza la Magnifica pisze...

beata, ale odtwarzacze mp3 działają bez względu na to czy prąd jest czy go nie ma, byle były naładowane - rozwaz, czy mu nie kupic, a zamiast słuchawek podłączyć głosniczki.