3 cze 2009

JUŻ W NIEDZIELĘ...

Wybory!
Idź, idź,idź!
Jest mi obojętne kogo wybierzesz,
po prostu idź!


dostałam mailem przed chwilą...nie mogłam się powstrzymać!




nie mogę podać nazwisko autora zdjęcia, nie mam jego namiarów!

22 komentarze:

katarzyna pisze...

Jakiż słodziutki! Chyba chłopczyk? A jakie ma wielkie uszy!

Beata pisze...

tez ak ysle że to jest chłopczyk...po tych uszach:)

Lorenza la Magnifica pisze...

Ja myśl∑, że jednak go ufo podrzuciło. Jutro napiszę w takim razie historyjkę o jeżyku. dzisiaj nie dam rady.
Branoc.
A jeżyk zajesłodki.

Beata pisze...

branoc!!!!!!!!!!!!!!

Beata pisze...

o, kurcze...dzień dobry?

Florin pisze...

hy!!!
:D

Mijka pisze...

ooooo jaki cuuudny:))))

kiciaszara pisze...

Na wybory pójdę a jeżyk jest poprostu cudny :)

Beata pisze...

a widzialas drugiego?

slawkas pisze...

Kolce postawil na zel, ale nozek to juz nie umyl :)

Beata pisze...

na pedicure idzie:) na znajomy blog:)

Isabell Auden pisze...

ale ciapciuś :D słodzutki! mój ojciec kiedyś złapał jeża do wiadra...na ogródku u babci hehe... i ja dotknęłam kiedys prawdziwego jeza...zwinął się w kłębek kolców...i pamietam jak mnie ukłuł... :) Beatko, dziękuję za adres wydawnictwa...ta strona dużo mi namieszała teraz w głowie. :)

Magdalena pisze...

Boże, jaki bezbronny, mam nadzieję, że wyrośnie na szczęśliwego, silnego jeża. A na wybory idę, sure! Buziaki wielkie Beatko! :-)

Beata pisze...

Buziaki Tobie Magdo!

May-li pisze...

aaa jak byłam mała to jeże zimowały u nas w domu (i notorycznie chowały się w butach mojej siostry)
a ten jest słodki, chcę takiego!
:)

Beata pisze...

akupresura?

anabell pisze...

O rrrrany, jaki śmieszniutki i prześliczny!!!

Pistacjowy Kosmita pisze...

Ja bym najchętniej na tego jeżyka zagłosował. Można? Posiada wszystkie walory: ma urodę, wdzięk, filuternie mądre spojrzenie... Tylko czy Jemu tam nie będzie głupio w tej Brukseli w środowisku tak mało ekologicznym?

Pistacjowy Kosmita pisze...

Bea, czy mogę Go sobie wypożyczyć? Oczywiście, Jego już pytałem: obśmiał się i powiedział, że to Twój blog i Ty masz ostatnie słowo.

Beata pisze...

juz po sliwkach :) ale pewnie!

Anonimowy pisze...

Bea, ja przepraszam, że tak wyszło, ale leciałem do tego cholernego kiosku, a tak bardzo chciałem Go ugościć na pistacjowym... Pomyślałem, że się nie pogniewasz. Wiem, że tak się nie robi i przepraszam. Pokochałem Go nad życie :))

PK

Beata pisze...

wszystko ok! wiem, że jak ktos nie chce kopiowania czegoś od siebie to albo to pisze tłustym drukiem, albo wprowadza jakies zabezpieczenia!