7 lis 2011

osiem Missisipi

osiem?
Matko, góra sześć!
a najczęściej trzy...
Wiedziałam, że z tym będę miała kłopot, ale że aż taki duży...
Poza tym nadsłuchuję
swojego ciała nadsłuchuję
idzie mi kiepsko

6 komentarzy:

silka pisze...

Z nasłuchiwaniem czy z odzewem? :)

anabell pisze...

Przyłóż stetoskop, lepiej wtedy słychać:))

Anonimowy pisze...

Ze niby co?

AA

Margo pisze...

hm... Missisipi to mi się z burzą kojarzy

Nivejka pisze...

Ale o sochozi?

el pisze...

kurcze, ja tez jak głupia wsłuchuje się w własne ciało i wcale nie podoba mi się to co słyszę..wrrr