3 lis 2011

Ksiądz Boniecki nie jest osobą prywatną...

teraz już wiem dlaczego, (oprócz konieczności podejmowania pracy w niedzielę), nie zostałam księdzem...

3 komentarze:

Iva pisze...

i dlatego może mówić tylko wg zatwierdzonego przez hierarchów schematu (nr 1, 2... n). Nic od siebie!:( O większe zakłamanie trudno.

Anonimowy pisze...

To cholernie przykre i jakieś pokręcone... Bonieckiemu - postaci olbrzymiej z powody zasług i grubych tysięcy ludzi w jakiejś mierze ukształtowanych na Tygodniku Powszechnym usta knebluje jakiś braciszek nikt - czyli szefuńcio zakonny, o którym świat zapomni gdy tylko zakończy sie jego kadencja na stanowisku.
Poznałem Bonieckiego - to człowiek o najwyższytch paramytrach. Pozdrawiam Clou

zgaga pisze...

Koszmar! Brak słów...