6 lip 2011

może i psy nie lubią sikać w deszczu, za to ja sypiam w różnych miejscach, tam gdzie akurat zmorzy mnie sen i nie widzę powodu jojczenia mojej pani, że nerki, ze niby ze mnie Burek nie kot...ziew...


12 komentarzy:

Antares pisze...

Co za wyluzowany kociszon...yyyy...Burek :)))

Mijka pisze...

oo, a moje w czasie deszczu przenoszą się na huśtawkę pod namiotem..na kocyki!

rozwydrzone koty mam...
a temu nawet mokre podłoże nie przeszkadza!

zgaga pisze...

Kotopies?

Anonimowy pisze...

Szari mùjk , jaki tam kotopies :)

Czester Miczel

Kwoka pisze...

Fajny widoczek przez to okienko i kotka pod iglakiem chyba wypatrzyłam, choć to maleńki szary punkcik... i zdaje się, że na razie nie pada, przynajmniej koło mnie. Dobranoc... ;)

Kasia pisze...

Ładnie tam u Ciebie...

tuv pisze...

a jaki pachnący będzie jak w tym igliwiu dłużej pości;)

tuv pisze...

rany~! POŚPI !!!

Szowinista Romantyk pisze...

hahhahahah ;) ja zasypiam na fotelu jak sobie obiecuję, że dziś dotrę do sypialni .... natomiast w sypialni śpi mój pies zwykle ;)

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Biedny, wyrzucony z domu na deszcz kocik!
;-)

Mała Mi pisze...

Kot z osobowością :)

athina pisze...

Koty chyba lubia cos z tego deszczu. Moze ptactwo sie bardziej miedzy galeziami wystawia, bo moj tez sie lokuje wygodnie i w miare sucho i dynda na zewnatrz.:)