17 maj 2011

właściwie... dlaczego nie...

Lubię to

w Izraelu imienin nie obchodzą chyba, więc to nie ma znaczenia kto jak się nazywa:)

10 komentarzy:

Iva pisze...

u nas chyba by nie zarejestrowali, bo nie ma takiego w... wykazie imion dopuszczalnych:)

Beata pisze...

ale Natiany i Nataniele są? :)

Baronowa Lorenza pisze...

No, oczywiście, że nie obchodzą, bo przecież imieniny to święto parona, świętego. To w judaizmie nie ma.

Anonimowy pisze...

Pomysł z rewitalizacją imperium Izraela K.P. jest chyba pierwszym krokiem do rewitalizacji całej Łodzi, taką mam nadzieję.

Czester Miczel

Stardust pisze...

Oj ludzie daja dzieciom rozne wymyslone imiona, a obchodzenie imienin to naprawde nie wiem czy jest zwyczajem katolickim czy tylko polskim, bo nie slyszalam zeby ktos jeszcze obchodzil imieniny.

anabell pisze...

Nie obchodzę imienin, tylko urodziny, bo kiedyś, jeszcze w szkole, odkryłam,że imieniny to ja mam w wakacje i nie ma wtedy koleżanek i kolegów, a urodziny w kwietniu, więc są kandydaci do wspólnego obchodzenia uroczystości. I tak zostało. A poza tym dla mnie , na logikę, ważniejsze są urodziny.Nawet, gdy się, nie wiadomo czemu, człowiek starzeje.
Miłego,;)

Mijka pisze...

moda na dziwne imiona trwa.najdziwniejsze z jakim się spotkałam, to Demetriusz u pięciolatka, który nie umiał wymówić,jak pytałam rok temu,kiedy musiałam podpisać pracę,dzieciak wymówił coś a'la dtriusz,sepleniąc na dodatek,a na Demka się obraża:)))

ale uwielbiam go,świetny kolorysta!!!

Margo pisze...

:):) ja nie nadążam za imionami

Anonimowy pisze...

Coś na przebudzenie -
Dark Tranquillity - "22 Acacia Avenue"

Czester Miczel

RoxyOlsen ♥ pisze...

cudowny blog ♥♥

zapraszam do mnie:
http://roxyolsen.blogspot.com/