24 maj 2011

Przyjechał do mnie mój ojciec...

zapowiedziałam, że nie mam zamiaru identyfikować jego zwłoki powypadkowe, bo moim zadanie w swoim wieku stwarza zagrożenie drogowe

to se wziął i odjechał

22 komentarze:

el pisze...

wow..taki motocyklista! :-))

ladybird pisze...

:-) se odjechał;)

Anonimowy pisze...

Ech, tylko pozazdroscic Tatce kondycji.
I zdaje sie, ze glowa tez trzezwa.
Jesli dlugo zyc, to tylko tak!
Wszystkiego dobrego Twojemu Tatce.

AA

Anonimowy pisze...

A poniewaz jestem dzis w nastroju czepliwym, to moim zdaniem powinno byc:
"nie mam zamiaru identyfikować jego zwłok powypadkowych".

AA

Anonimowy pisze...

AA, całkiem możliwe, to niby ars poetica miało być:)Beata

Anonimowy pisze...

Ars poetica?
Raczej licentia poetica!

Chyba musisz mnie dzis zbanowac...:)

AA

Anonimowy pisze...

Cos Ty, za co?:) mnie sie "ars" bardziej podoba:)
ale rozumiem, gdzie mnie tam do sztuki:)B

Anonimowy pisze...

Tobie sie wszystko z ars amandi kojarzy, ot co;)

A wracajac do Tatki, to dobrze pamietam, ze ma do Ciebie 60-70 km w jedna strone?

AA

Anonimowy pisze...

kojarzy, kojarzy:)

dokładnie 70 km

Anonimowy pisze...

Desireless - "Voyage, Voyage"
Canned Heat - "Harley Davidson Blues" ;)

Czester Miczel

Anonimowy pisze...

Czester, to drugie, B

tuv pisze...

a czemu ty taka pragmatyczna jest,a?
Tatko jest szczęśliwy pewnie ,on ma swoje lata,niech mu tam będzie.lepiej zginać od razu w swoim żywiole,niż niespokojnie zemrzeć w szpitalnym np łóżku;/

zgaga pisze...

Super Tatko! Mój kiedyś też miał ,,motur''. Gdy byłam mała. Chyba WFM-kę.

Nivejka pisze...

Ech, przestraszywszy chłopa. A może on chciał mieś tylko kropki na zębach??;)

Zbyszek pisze...

Tak czy owak, pogratulować Wapna :D
Tak to się mówiło za moich czasów Pytanie - jak się teraz mówi?

Anonimowy pisze...

Zgago, a moze WSK?
"Wu jak wiosna, S jak Stach, K jak kocham Stacha wiosna, wueskaaaaaaa, wueskaaaaaa";)

AA

Margo pisze...

Toż to skuter a nie rajdowy motor... Świetny tato!

ade pisze...

no właśnie, to skuter!
:D

Anonimowy pisze...

Pojazdy pochodzące wprost ze stajni Big Bear Choppers (California), nie są skuterami, choćby nawet były do nich łudząco podobne:)

Czester

Mała Mi pisze...

Chyba troszkę zbyt surowa byłaś... ;)

blogniedzielny pisze...

hahahhaha

Iva pisze...

No wiesz co! Skuter extra klasa. Zrobiłby furorę w w Rzymie lub Paryżu;)) Nie znasz się na rzeczy. Pozdrowienia dla Rodzica:)