i bardzo słusznie.
Pewnie się kobitka odwoła i inny sąd da mniej
ale liczy się precedens
będzie go można wykorzystać
Junior mieszka sam i kilka miesięcy toczył wojnę z sąsiadami w wielkim bloku, o gaszenie światła na klatce schodowej.
On gasił, bo jest oszczędny i nie widział potrzeby, by o 3 w nocy światło się musiało palić. Staruszkowie kładli mu donosy na wycieraczkę,że podadzą go na policję, wykręcali żarówkę, uszkodzili czasowy wyłącznik, czekali na jego powroty o różnych porach, żeby mu nagadać, wreszcie...napisali mu na, domofonie na czerwono PEDAŁ...
Junior wzruszył ramionami, napis w końcu się wytarł, spółdzielnia założyła żarówki czujki w całym bloku.
staruszki emerytki potrafią uprzykrzyć życie...proszę o eutanazję, jeśli będę Wam uprzykrzać życie...
finwe.isilra | 4 sierpień 2009 o godzinie 07:07 ”Alles hat ein Ende, nur die Wurst hat zwei”Wszystko ma swój koniec, tylko kiełbasa dwa...