być towarem zastępczym
pękam
bycie zastępczością zdarza się nie tylko mnie
zauważam to codziennie, ale u mnie to bardziej :) boli
uświadomienie sobie, że jest się towarem
zamiast, w obojętnie jakiej sytuacji życiowej, towarzyskiej, zawodowej, rodzinnej, przyjacielskiej...otwiera oczy i uświadamia własną naiwność
ale
daje szansę, że następne olśnienie będzie mniej bolało
bo następne będzie na pewno
przychodzi, z każdym kolejnym otwieraniem oczu, szybciej i łatwiej
ale przychodzi, bo wyeliminować bycia towarem zastępczym nie możesz,
jeśli tego nie rozumiesz, to znaczy, że
jeszcze nigdy nie udało ci się otworzyć oczu, że jeszcze nigdy nie było tego
pierwszego razu...
nie wierz,
że na końcu tej drogi czeka na ciebie asertywność
jest dochodzenie do asertywności, nauka asertywności
uczucie bycia wykorzystywanym, nieprzyjemne, zgadzam się, jest jednak niezbędne, by poczuć, że tylko JA jestem
innych nie ma
poczucie osamotnienia, które wtedy się budzi, jest, wbrew pozorom, zdrowe i budujące
nieprawda?
cóż, nie masz jeszcze otwartych oczu...