29 kwi 2009

System

dziewięcioletnią Weronikę zgwałcił i udusił piętnastoletni system…
system jest wredny, zdemoralizowany, ma przemoc w genach, wyssał z mlekiem matki, zapamiętał
z każdym razem, kopniakiem,
z każdą pięścią zatrzymaną na jego głowie…
system przez chwilę stwarzał pozory, ze się zreformuje. Zaopiekował się nim inny system, system zawodowy. Kooperacja niestety została przerwana. Nieustalone kłopoty finansowe wpłynęły na rozdział współpracujących ze sobą systemów.
System umieszczono w nowym, innym systemie, tak zwanym zbiorowym. Tu się nie sprawdził, niszczył wszystko, co weszło mu w drogę.
11 razy dyrektor zbiorczego systemu interweniował w sądzie w jego sprawie od listopada 2008 do 31 grudnia 2008

Sąd wszczął postępowanie 2 stycznia 2009

Wszczęcie oznacza NIC, oznacza procedury, bez końca
Gdyby nawet sąd zdecydował 2 stycznia o natychmiastowym umieszczeniu systemu w miejscu odosobnienia, trwałoby to 6 miesięcy, bo natychmiast - oznacza - pół roku. Drugiego czerwca system można byłoby umieścić za kratami.

Teraz system już jest za kratami, bo zabił. Znalazł sposób na ominięcie przepisów…

Inny, niewydolny system, uniemożliwił Weronice i jej rodzeństwu szybką adopcję. Dzieci wykorzystywane seksualnie w domu rodzinnym i w domu dziecka, od stycznia 2008 czekają, aż sąd podejmie decyzję w ich sprawie, czekają aż wszystkie procedury odleżą swój czas…Weronika już nie czeka…

Mamy rok rodzin zastępczych!!!
Ale fajnie!
Wszystkie dzieci nasze są!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

22 komentarze:

Socjoblog pisze...

System... zastanawiam się czy każdy z nas ma takie same prawa bycia w tym układzie? Mam wrażenie, że większość z nas jest tylko marginesem, a ten układ chroni taki "system", tylko dlaczego...?

Mijka pisze...

nic dodać, nic ująć...
system.

Beata pisze...

Socjoblog, tylko co to za "układ", moim zdaniem jest to bałagan i już. Zanim zrobi sie reforme rodzicielstwa zastępczego, powinno się przygotować przepisy, zmienic kodeks rodzinny i wykształcić sędziów w taki sposób, że powinni mieć przynajmniej miesięczną praktykę w pogotowiach opiekuńczych, w domach dziecka! a dopiero potem reszta, jasne, nie zabezpieczymy się w 100% przed patologią, ale w tym przypadku mozna było...

Beata pisze...

Mijka, właśnie :(

małgośka pisze...

Burdel nie system. I w sumie przepraszam burdele, ona mają więcej sensu i ładu.

Beata pisze...

Małgosia:) dzięki w imieniu burdeli

Pistacjowy Kosmita pisze...

Beata, dla mnie gwałt nie jest aktem seksualnym. Jest kryminalnym aktem przemocy.

Beata pisze...

a gdzie ja napisalam "akt seksualny"? wykorzystywanie seksualne napisałam, bo nie wiem jakiego rodzaju było, ale oczywiście jest to przemoc! wymagana jest kara, koniecznie i niezbędnie.

Pistacjowy Kosmita pisze...

W etykietach jest "seksualność"

athina pisze...

Ręce opadają, jednocześnie rodzi się bunt. Mój ojciec ma na to wszystko dwa słowa, juz od lat: Banda łotrów.

Prunnella pisze...

To jest niewydolne - właściwie trudno napisać coś mądrego. Nawet dyskusji być nie może, bo chyba wszyscy się zgodzą. Można najwyżej dodać mniej lub bardziej ekstremalne przykłady.
Ręce opadają

Beata pisze...

Prunnella, masz rację :( nadal w tym trwam, wypaliłam się już dawno, potem zrozumiałam, że swiata nie zmienie, bo "system" wcale tego nie chce. Ograniczyłam maksymalnie ilość dzieci w domu i codziennie wbijam sobie do głowy - jestes tylko druga, tylko druga...jestes rodzajem "instytucji" masz przewidywać, zapewniać bezpieczeństwo, nakarmić, wyleczyć, umiec rozmawiac z matką biologiczną, dać szansę na rozwój, wyciszać emocje, być dostępna o każdej porze w między czasie możesz: mieć własną rodzinę, przyjaciół, pasje, pracę zawodową (najlepiej, żeby nikt z rodziny nie chorował i nie potrzebował twojej pomocy...)
i nie wchodź do domu dziecka!
nie zabierzez ich wszystkich!
i zapamiętaj - one też - nieswiadomie być może - mogą cie skrzywdzić

Beata pisze...

Pistacjowy - seksualność - etykieta - tak, powinnam podkreslić, że chodzi o przemoc seksualną? ok, masz rację, okreslenie seksualność ma wymiar bardzo ogólny, ale nie powinno kojarzyć się negatywnie. Pistacjowy...piszesz - masz!

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Nie jest to pierwszy ani ostatni przykład.
A system ma się świetnie.

slawkas pisze...

Gdy ogien pali las, zwlaczamy go. Nikt nie zaluje ognia. Gdy powodz niszczy domy, takze staramy sie ja powstrzymac wszelkimi srodkami. Sa tez ludzkie bestie jak zywiol, i jak bestie powinni byc traktowani. Bezosobowo, bezwzglednie. Bez pieprzenia o resocjalizacji. Dlaczego wydawac niewinnych na ich pastwe? Tu nie ma nic do naprawiania, blad jest w samym systemie.

nianią być... pisze...

Człowiek by chiał pomieścić tych, wszystkich "małych ludków" w sercu a jak przychodzi co do czego to ów "system" skutecznie go blokuje i robi wszystko, żeby człowieka zniechęcić... wielu chciałoby pokochać choćby jednego takiego :małego ludka", dać mu dom, miłość, ciepło i bezpieczeństwo, uchyliłoby nieba ale niestety... "procedury" jeśli nie zniechęcą kłodami pod nogi, to wyeliminują ze względu na "niewystarczajace warunki"... ech... czasem mam wrażenie, że bardziej się martwią o zabezpieczenie wysokich potrzeb materialnych niż o potrzeby emocjonalne.

Beata pisze...

nianiu, jesli powiesz, ze chcesz dziecko do rodziny zastępczej i to najlepiej takie powyżej 7 roku zycia, to dadza ci je po 3 miesiącach i zapłacą jeszcze 660 zeta raz w miesiącu, no i najlepiej, żebys nie informowała nikogo, że masz z tym dzieckiem jakieś problemy, a z jego rodzicami radziła sobie sama...

Beata pisze...

Sławkas, racja, bestia. I nawet jeśli bestia stała sie bestią, bo w dziecinstwie ktos sie nad nia pastwił - trzeba bestię izolować.

Lorenza la Magnifica pisze...

Beata, zajrzyj na Rzygacze, pierwszy komentarz pod najnowszą notką o butach, bo on może być dla Ciebie ważny.

Magdalena pisze...

Ojojoj, w ogóle nie lubię przemocy, żadnej, brrrrrr... To fajnie, że udało Ci się posłuchać. Super majówki! :-)

diesel pisze...

czy System jest lustrem srodowiska ???

Beata pisze...

diesel - system jest lustrem niemocy kolejnych rzadow (rządów)